Wiedźmin. Tom 1 Ostatnie Życzenie – pierwsza część kultowej sagi

Czym by była polska fantastyka bez cyklu „Wiedźmin” Andrzeja Sapkowskiego? Jedna z najpopularniejszych serii literackich znad Wisły doczekała się adaptacji filmowej, serialowej, a także kultowej na całym świecie gry komputerowej. Nic dziwnego, że twórcy chętnie sięgają do prozy o białowłosym – mimo upływu lat nie zestarzała się ani trochę. Wciąż przybywa jej fanów i tłumaczona jest na nowe języki. „Wiedźmin. Tom 1 Ostatnie Życzenie” to tak naprawdę zbiór opowiadań, jednak zgodnie z numeracją to właśnie od niego powinno się zacząć przygodę z tym cyklem. Co w nim jest takiego wyjątkowego i dlaczego warto poświęcić czas na lekturę?

Człowiek ów nadszedł od północy

Andrzeja Sapkowskiego można kochać lub nienawidzić. Niezależnie od zajmowanego stanowiska trzeba przyznać, że zna się na pisaniu. Od pierwszych stron książki można przekonać się, z jaką łatwością i bez zbędnych dłużyzn zarysowuje akcję i świat przedstawiony. Ci, którzy dotychczas o Geralcie wiedzieli mało, mogą czuć się nieco zagubieni. Autor nie rozpieszcza czytelnika misternym opisem fantastycznych krain (tak jak J.J.R.Tolkien czy G.R.R.Martin), więc czytelnik zostaje pozostawiony sam na sam ze swoją wyobraźnią. Zamiast tego woli skupić się na bohaterach, ich relacjach i przedstawić świat widziany ich oczami. Poszczególne mistrzowsko napisane dialogi, potrafią dostarczyć więcej informacji, niż długi i zawiły opis. Cięty dowcip i umiejętne posługiwanie się językiem sprawiają, że książkę czyta się niezwykle płynnie. Nie trudno jest bez reszty wczuć się w przedstawione wydarzenia i przywiązać się do postaci, które tak na dobrą sprawę, mogłyby wyjść ze swojego świata i stanąć obok nas.

Jeden miecz na ludzi, drugi na potwory

Skoro już o bohaterach mowa, to nie tylko charakterystyka Geralta jest dopracowana. Wokół niego pełno jest postaci pobocznych, z których żadna nie jest przeciętna. Od temperamentnych czarodziejek, poprzez twardych wiedźminów, aż po nieco nierozgarniętych wieśniaków i dumne elfy – każdy, kto pojawia się na kartach sagi, przedstawiony jest w sposób realistyczny i mówi swoim własnym głosem. Sam tytułowy bohater mógłby nie wzbudzać sympatii. W końcu nie jest specjalnie piękny, wykonuje „brudną robotę”, a i w słowach nie przebiera. To, co utorowało mu drogę do serc milionów fanów, jest… Ludzkość. Choć przeszedł szereg mutacji, które to miały jak najbardziej go odczłowieczyć, to wykazuje się wielkim sercem, kiedy potrzeba, czasem daje się oszukać, a niektóre walki przegrywa. Jest jak każdy z nas. Stara się kierować kodeksem wiedźmińskim i być dobrym, choć nie zawsze to wychodzi.

Wieczna chwała

Popularność „Wiedźmina”, pomimo upływu czasu, nie słabnie. Duża w tym zasługa rozmaitych adaptacji, ale też tego, że saga o przygodach Geralta jest po prostu nadal aktualna. Mimo, że rozgrywa się w fantastycznym świecie, to dotyka problemów, które trapią nas samych. Warto dać się porwać zgrabnie napisanej, dowcipnej i mądrej prozie Andrzeja Sapkowskiego. Przygoda u boku Geralta będzie jedną z najwspanialszych w Twoim życiu.

 

Mądre bajki pomagają rodzicom rozmawiać z dziećmi na trudne tematy

„Mądre bajki” Agnieszki Antosiewicz to znakomita lektura dla młodszych dzieci, ale także wspaniała pomoc dla ich rodziców. Autorka w przystępny opowiada maluchom o ważnych, często niełatwych sprawach, dając rodzicom idealny materiał do wyjaśnienia ich latoroślom nurtujących je zagadnień. Prezentuje w nich ogólne, uniwersalne prawdy o życiu i świecie, wskazując jednocześnie istotne dla naszego społeczeństwa wartości.

 

O autorce

Agnieszka Antosiewicz tworzy książki przeznaczone dla najmłodszych. Jest autorką takich pozycji, jak:

  • „Moje pierwsze literki” (wraz z Marią Zagnińską; 2016),
  • „Najpiękniejsze opowieści przedszkolaka” (2017),
  • „Mądre bajki” (2017),
  • „Jestem przedszkolakiem. Zima” (2018),
  • „Jestem przedszkolakiem. Wiosna” (2019),
  • „Jestem przedszkolakiem. Jesień” (2019),
  • „Jestem przedszkolakiem. Lato” (2019),
  • „Inspirujące bajki” (2019).

W książeczkach tych stara się bawić i uczyć, wychowywać, zachęcać dzieci do samodzielnego myślenia i poznawania świata.

 

Opowieści z przesłaniem

„Mądre bajki” to zbiór dwudziestu niezbyt długich opowiadań – bajeczek – przeznaczonych dla dzieci (przede wszystkim w wieku przedszkolnym), których bohaterami są przeważnie również dzieci (pojawiają się też zwierzęta). Autorka porusza w nich takie tematy, jak:

  • miłość,
  • przyjaźń,
  • tolerancja i zrozumienie dla innych, nieocenianie ludzi po wyglądzie czy zdolnościach,
  • wiara w siebie, niepoddawanie się po porażce,
  • dążenie do ulepszania świata i chronienia przyrody,
  • rodzina (np. wartości rodzinne, pojawienie się rodzeństwa),
  • umieranie, śmierć (jak poradzić sobie z odejściem bliskiej osoby).

Agnieszka Antosiewicz w niezwykle udany sposób pokazuje dzieciom, które cechy i zachowania są pożądane (np. uczciwość, odpowiedzialność, odwaga, pracowitość, uprzejmość, życzliwość, tolerancja, troszczenie się o rodzinę, przyjaciół i zwierzęta), a których powinniśmy się wyzbywać (np. zazdrość, materializm, skłonność do oszukiwania i kłamania, gniew). Z taką samą swobodą autorka opowiada o sprawach miłych, jak np. przyjaźń czy pomaganie innym, jak i smutnych – o wszechobecnej niesprawiedliwości, o doznawaniu krzywdy lub o tym, że ludzie umierają.

 

Atrakcyjna forma i inteligentna treść

„Mądre bajki” Agnieszki Antoniewicz zachęcają do lektury przystępnym językiem, wyraźną czcionką i kolorowymi, rozwijającymi wyobraźnię ilustracjami. Książka ta, wydana w twardej oprawie na wysokiej jakości papierze, jest świetnym prezentem dla naszych milusińskich, a zarazem nieocenioną pomocą dydaktyczną dla rodziców, którzy będą ją czytać swoim pociechom. Pokazuje, że z dziećmi warto rozmawia na trudne i nieprzyjemne tematy, a można to uczynić w sposób taktowny, delikatny, nie raniąc ich uczuć, ale też nie oszukując maluchów. Pomaga oswoić się z zagadnieniami, które nie należą do najprzyjemniejszych, zrozumieć je i przygotować się na nie. Przypomina też dorosłym, że dzieci mają swoje problemy i nie należy ich lekceważyć.

 

Tatuażysta z Auschwitz

Zdecydowanie mrożąca krew w żyłach prawdziwa historia. Oparta na faktach opowieść o człowieku, który piekło widział na własne oczy.Tatuażysta z Auschwitz to historyczny bestseller dla każdego o mocnych nerwach, na miarę „Chłopca w pasiastej piżamie” czy „Listy Schindlera”.

Tatuażysta XX wieku

Powieść autorstwa Heather Morris to niezwykła historia o człowieku, który życie spędził tam, gdzie nam nie śniło się w najgorszych snach. O człowieku, dla którego ramiona osadzonych więźniów były miejscem pracy. Lale Sokołov, wcześniej jako Ludvig Eisenberg w wieku zaledwie 26 lat trafił do obozu zagłady w Auschwitz. Był rok 1942, a młody chłopak sam zgłosił się do pracy dla Niemców, mając nadzieję, że w ten sposób zapewni bezpieczeństwo sobie i swojej rodzinie. Jeszcze wtedy nie był świadomy tego, co czeka go za murami obozu. Początkowo pracował jako pomocnik przy rozbudowie Birkenau. Dzięki tej pracy poznał warunki obozu, które okazały się jeszcze gorsze, niż sam kiedykolwiek przypuszczał. Gdy nagle zaczął zmagać się z chorobą, wówczas poznał człowieka pracującego jako tatuażysta w Auschwitz. Niedługo później sam Lale nim został. Asystując u boku Pepana, tatuował numery seryjne więźniom obozu. Nowa praca przyniosła mu zdecydowanie lepsze warunki i traktowanie. 

Czytając całość, poznajemy Sokołowa od wielu stron – choć sam bohater bał się opowiadać o swojej przeszłości, podczas spotkań z autorką powieści otworzył się na tyle, by świat mógł poznać tamto miejsce od środka. W tej szczególnej książce znajdą się najskrytsze myśli i najtrudniejsze przeżycia Laliego, ale także historia niezwykłej miłości, która narodziła się w ścianach obozu zagłady. 

Przyjaźń stworzyła dzieło

Autorką tej niezwykle prawdziwej i przejmującej powieści jest Heather Morris – pisarka pochodząca z Nowej Zelandii. Pracując w szpitalu, przez długi okres swojego życia pisała scenariusze. W tym samym stylu miała być początkowo opowieść Laliego, jednak później pomysł przekształcił się w książkę. Z tatuażystą poznała się w 2003 roku – od tamtego czasu ich przyjaźń stopniowo się rozwijała, a mężczyzna odkrywał przed nią kolejne karty. Niezwykła relacja między dwojgiem wcześniej obcych sobie ludzi zaowocowała zbiorem dawniej skrywanych tajemnic i historii o jednym z najmroczniejszych miejsc II wojny światowej. „Tatuażysta z Auschwitz” to debiutanckie dzieło autorki, które bardzo szybko zdobyło zainteresowanie wśród czytelników. Biografia swoją premierę miała w styczniu 2018 roku, a niedługo później trafiła na listę bestsellerów. W ciągu roku w Polsce sprzedano ponad 100 tysięcy egzemplarzy, a na początku 2019 roku Heather otrzymała pierwszą nagrodę za swoją debiutancką powieść.